Ostrów Mazowiecka

Wpisy

  • sobota, 08 września 2018
    • Jak zostać terytorialsem?

      Wydaje się to proste, ale trzeba spełnić kilka warunków. Opowiedział mi o tym znajomy, który należy do 5 Mazowieckiej Brygady Terytorialnej, gdzie spełnia swoją pasję do wojska. Takie powołania otrzyma tylko w tym miesiącu blisko 100 nowych terytorialsów. Ciekawe, czy w Ostrowi Mazowieckiej jest sporo takich osób, które chcą brać udział we wspólnych ćwiczeniach? 

      Jak dokładnie wygląda „casting” i jakie szkolenia trzeba odbyć? Każdy nabór składa się ze specjalnego szkolenia podstawowego, które trwa 16 dni. Następnie po jego zakończeniu odbywa się uroczysta przysięga wojskowa. Dla wszystkich, którzy przeszli to szkolenie przygotowano ośmiodniowe szkolenie wyrównawcze. Sam cykl szkoleniowy trwa trzy lata, w czasie których nabywa się niezbędnych umiejętności do pełnienia służby wojskowej w razie takiej potrzeby. Żeby zostać terytorialsem trzeba złożyć wniosek w Wojskowej Komendzie Uzupełnień działającej na terenie miejsca zamieszkania. W tym czasie już możemy przygotowywać się w zakresie niezbędnej wiedzy, która będzie wymagana podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Dokumenty znajdziecie na stronie WKU, warto też zadbać o sprawność fizyczną. Jeżeli dokumentacja i nasza sylwetka zostanie rozpatrzona pomyślnie to zostaniecie wezwani na wizytę w jednostce. Pozwoli to lepiej zapoznać się z możliwościami jakie daje służba terytorialna oraz terminami szkoleń. Zostaniecie też dokładnie zmierzeni, żeby móc dobrać mundur oraz buty.

      Następny etap to rozmowa przed komisją kwalifikacyjną, zweryfikuje ona posiadaną wiedzę zaczerpniętą z informacji na stronie internetowej. Jeżeli pozytywnie rozpatrzona zostanie kandydatura to konieczne będzie przejście badań lekarskich oraz psychologicznych. Po otrzymaniu tychże dokumentów otrzymacie kartę powołania oraz termin w jakim należy stawić się na szkolenie podstawowe. Zobacz także: Jaka dieta jest najlepsza dla zdrowia?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      sobota, 08 września 2018 02:03
  • środa, 29 sierpnia 2018
    • Gdzie odbywają się wyprzedaże garażowe?

      Zastanawiam się ostatnio nad pomysłem, który od wielu lat sprawdza się w Stanach Zjednoczonych, a u nas jakimś cudem jest wciąż rzadkością. Mowa o wyprzedażach garażowych, gdzie można kupić niemal wszystko. Często w naszych domach, mieszkaniach zalegają starocie lub rzeczy, których zwyczajnie nie używamy. Sprzedaż ich to korzyści dla obu stron, my pozbywamy się niepotrzebnych przedmiotów, a ktoś nadaje im drugie życie. 

      Chodząc po Ostrowi Mazowieckiej jeszcze nigdy nie spotkałem się z wyprzedażą garażową. Wystarczyłoby organizować tego typu wydarzenia co jakiś czas dla poszczególnych osiedli w naszym mieście, dzięki temu każdy wiedziałby gdzie i o której godzinie ma zjawić się w danym miejscu. Ponadto sprzedający mógłby się do tego wcześniej przygotować i każdy zainteresowany mógłby wystawić swoje przedmioty, klientów z pewnością by nie brakowało. Jest jednak coś w naszym społeczeństwie, że takie zdarzenia są rzadkością. Nie mam pojęcia, czy jest to obawa przed potencjalnym złodziejem mogącym wypatrzyć wśród sprzedawanych przedmiotów towary wysokiej jakości lub też wstyd. Tak dobrze słyszycie wstyd, gdyż wiele osób może uważać wyprzedaż staroci jako coś sprzecznego z godnością człowieka. Pytania: kto to kupi, za ile sprzedać, a może lepiej wyrzucić na śmietnik to codzienność w głowie Polaków.

      Inaczej sprawa wygląda w USA, gdzie tego typu pomysł funkcjonuje od lat i ma się dobrze. Tam nikt nie patrzy jak zamożny jesteś, czy sprzedajesz rupiecie, czy sprzęty nadające się do użytku. Pełna dowolność wśród której można buszować godzinami, społeczeństwa konsumpcyjne w końcu gromadzą setki przedmiotów stających się niepotrzebnymi. Z kolei wiele z nich może przydać się innym osobom, czy to mnie zamożnym, czy też wielbicielom staroci. Tych z pewnością nie brakuje o czym świadczą wszelkiego rodzaju giełdy staroci. Może taka inicjatywa powinna się jakoś podpiąć po już istniejącą formę wyprzedaży?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Gdzie odbywają się wyprzedaże garażowe?”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      środa, 29 sierpnia 2018 02:02
  • sobota, 11 sierpnia 2018
    • Czy rolnicy jeżdżą rozważnie?

      Czasem spotykam się z brakiem odpowiedzialności ze strony rolników. Na szczęście nie jest to nagminne w przypadku okolic Ostrowi Mazowieckiej, jednak takie przypadki zdarzają się w całym kraju. Chodzi mi jazdę ciągnikiem z przyczepionymi z boku urządzeniami do koszenia, ale też wszelkiego rodzaju kombajnów zbożowych. Czasem jest to tylko niesprawne oświetlenie, czasem jazda bez zwracania uwagi, czy można wyjechać z pola na ulicę, a niekiedy nagły manewr skrętu bez upewnienia się o takiej możliwości. 

      Uważam, że stan techniczny pojazdu jest bardzo ważny, podobnie wymagania obowiązują wszystkich uczestników ruchu drogowego. Niekiedy traktorem poruszają się osoby niepełnoletnie, które co prawda potrafią jeździć, ale już nie zwracają uwagi na bezpieczeństwo na drodze. Wtedy o tragedię nie trudno, szczególnie w okresie zbiorów i sianokosów, gdy cały dzień pracuje się w upale. Reakcja zmęczonego organizmu jest wtedy spowolniona, człowiek nie kojarzy szybko faktów. Nie każdy rolnik wie, że urządzenia dołączane do traktorów np. heder, czyli narzędzie tnące  przy poruszaniu się po drogach publicznych musi być zdjęte. Jeżeli ktoś nie posiada do tego celu specjalnego wózka to musi liczyć się z mandatem do nawet 500 zł.

      Nie chodzi tu o żadne piętnowanie rolników, którzy wykonują kawał dobrej pracy, lecz o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników ruchu. Czasem spotykam się z dużą rozważnością kierowców co bardzo mnie cieszy, ale nie brakuje wypadków z udziałem pojazdów rolniczych. Wynikają one właśnie z powyższych powodów, niezwracania uwagi na inne osoby na drodze, niesprawnego pojazdu i zmęczenia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      sobota, 11 sierpnia 2018 02:02
  • piątek, 13 lipca 2018
    • Znajomy straszy mnie kolejnym końcem świata.

      Ile to już razy słyszeliście o końcu świata? Wielka asteroida uderzy w ziemię, zaleje nas woda przez wielkie tsunami, na całej ziemi będą trzęsienia ziemi zabijające setki ludzkich istnień. Na całe szczęście te czarnowidztwo wszelkiej maści przepowiadaczy tragedii można włożyć między bajki. Ostatnimi czasy w rozmowie ze znajomym z Ostrowi Mazowieckiej usłyszałem o kolejnym końcu świata, który ma nastąpić pod koniec lipca tego roku. Wydaje się więc, że czasu mamy naprawdę niewiele. A co ja o tym myślę? 

      Otóż uważam, że to kolejny chwytliwy temat jaki ludzie zwyczajnie lubią. Myślą, iż wreszcie skończą się ich problemy z niesatysfakcjonującym życiem. W końcu w jednej chwili miałby zostać uśmiercony cały świat, wraz z ludźmi na nim żyjącymi. Tym razem koniec świata ma zwiastować niezwykłe, dwugodzinne zjawisko w postaci pełnego zaćmienia księżyca. Będzie to najdłużej trwające wydarzenie tego typu od ponad stu lat. Skąd te plotki o końcu świata? Przecież to tylko zaćmienie. Otóż wielbiciele teorii spiskowych posiłkują się cytatami z Biblii, które to zwiastują koniec na podstawie krwawego księżyca zwiastującego apokalipsę. Zapis znajdziemy chociażby w księdze Joela „ukażę znaki na niebie i na ziemi, krew, ogień i słupy dymu. Słońce przemieni się w ciemność, a Księżyc w krew, zanim przyjdzie ów wielki, straszny dzień Pana”. Brzmi przerażająco, ale takie zaćmienia miały już miejsce w historii świata i nigdy nie było to związane z końcem świata. To niecodzienne zjawisko będziecie mogli obejrzeć 27 lipca o godzinie 21:30, kiedy to księżyc będzie pojawiał się i znikał na niebie.

      Wszystko zależne będzie jednak od pogody, brak ciemnych chmur na niebie pozwoli obserwować krwistoczerwony księżyc. Nie musicie mieć żadnego sprzętu, wystarczy tylko dobry wzrok. Na szczęście mój znajomy to tylko fan tego typu historii o końcu świata, jednak nie przygotowuje się na niego jak to niektórzy Amerykanie kopiący podziemne schrony na wypadek kataklizmu. Ja będę spokojnie oglądał to niezwykłe zaćmienie z kubkiem gorącej herbaty i z myślą, że koniec świata nie jest zapisany na kartach przepowiadaczy, lecz w przestrzeni naszego stwórcy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Znajomy straszy mnie kolejnym końcem świata.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      piątek, 13 lipca 2018 02:05
  • piątek, 22 czerwca 2018
    • Indiańskie zajęcia dla najmłodszych.

      Takiej rozrywki oczekiwałbym, gdybym był teraz dzieckiem mieszkającym w Ostrowi Mazowieckiej. Zwykle popularnymi atrakcjami organizowanymi na wszelkiego rodzaju festynach są malowanie twarzy, konkursy z nagrodami, dmuchane zamki, trampoliny. Brakuje czegoś co różniłoby się od wszystkiego co do tej pory znamy. Jednym z takich rozwiązań jest Wioska Indiańska działająca pod nazwą „Fort Hantajo” w miejscowości Borzyce.

      O tym miejscu dowiedziałem się zupełnie przypadkiem, słysząc od znajomego o wizycie 5-latków z Miejskiego Przedszkola nr 2. Do jednej z grup chodzi syn kolegi, który to z wypiekami na policzkach opowiadał o atrakcjach jakie najmłodsi zastali przybywająca do wioski. Teren fortu rozciąga się na leśnej polanie, a w czasie zajęć przybliżono dzieciom niezwykłą kulturę Indian. Oprócz teorii można tam było obejrzeć kolekcję strojów, narzędzi codziennego użytku oraz broni. Jako, że wioska przystosowana została do wizyt dzieci nie mogło zabraknąć ciekawych gier i zabaw znanym niegdyś w indiańskim środowisku. Bardzo pomysłowy był tor przeszkód, tutaj trzeba było wykazać się nie lada sprawnością. Tor składał się z kładek, lin, tuneli i pajęczych sieci. Ponadto dzieci mogą tam spróbować swoich sił w rzucie włócznią, lotkami z piórami, strzelaniu z łuku, czy łowieniu ryb.

      Jakby tego było mało to na miejscu odbywają się zawsze warsztaty z rękodzieła, w czasie których można własnoręcznie wykonać jedyny w swoim rodzaju naszyjnik z totemem ukazującym bizona i ozdobionym kolorowymi koralami. Oczywiście tutaj też znajdziemy malowanie twarzy, ale pozostałe atrakcje są inne i nowe praktycznie dla każdego przybywającego dziecka. Chyba polecę to miejsce znajomym posiadającym dzieci, w końcu niecodzienne ma się okazję do spędzenia czasu w sposób dość nietuzinkowy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      piątek, 22 czerwca 2018 02:05
  • sobota, 09 czerwca 2018
    • Rowerowym szlakiem do Częstochowy.

      Mieszkańcy Ostrowi Mazowieckiej zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie, ponieważ swój udział w tegorocznej pielgrzymce rowerowej potwierdziło 16 osób. Nie jest to może liczba zdumiewająca wszystkich dookoła, natomiast z pewnością zgłosiły się osoby zdecydowane wyruszyć na pielgrzymi szlach do Częstochowy. Mowa oczywiście o pielgrzymce rowerowej, która wymaga siły ducha, ale też pewnej sprawności fizycznej. Na linii startu pojawiło się kilkanaście osób w różnym wieku, nie brakowało tam osób w wieku moich rodziców także wielki szacunek się należy.

      Jest to dziesiąta Powiatowa Rowerowa Pielgrzymka na Jasną Górę, która została zakończona sukcesem. Cała grupa uczestników dojechała na miejsce z uśmiechami na ustach chociaż wcale łatwo nie było. Wyprawę rozpoczęła msza święta w kościele pw. Chrystusa Dobrego Pasterza, a organizatorem wydarzenia był starosta Zbigniew Kamiński. Podkreślał on historyczną rolę tejże wyprawy obchodzonej wraz ze stuleciem niepodległości i 20-leciem powiatu ostrowskiego. Na miejscu w Częstochowie miała miejsce uroczysta msza, w czasie której modlono się o błogosławieństwo i zdrowie dla mieszkańców oraz samorządu. Tym bardziej zaskakuje fakt, iż na Jasną Górę podróżowały także niedoświadczone w takich wyprawach osoby. Niemal przez całą drogę było bezchmurnie, palące słońce i słupek rtęci w granicach 28-30 stopni Celsjusza dawał w kość rowerzystom. Koniec końców wszystko się udało, łącznie pokonano ponad 380 km traaśa przez Górę Kalwarię, Warkę, Białobrzegi, Końskie, Sielpię oraz Włoszczową.

      Sam jestem rowerzystą i jestem ciekaw, czy byłbym w stanie wytrzymać tak długi dystans na siodełku. W końcu przy tej ilości kilometrów pokonywanych każdego dnia można odczuć ból w wielu partiach ciała.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      sobota, 09 czerwca 2018 02:05
  • środa, 04 kwietnia 2018
    • Niebezpieczne zejście nad Bug.

      Wiele osób mieszkających w miejscowości Nur z pewnością próbowało zejść nad rzekę po grząskim piasku przy ul. Nadbużnej. Teren ten mnie jako mieszkańca Ostrowi Mazowieckiej bardzo raził, gdyż w czasie słonecznych dni spędzałem nad wodą trochę czasu. Najbardziej zawsze drażnił mnie ten widok i niewygodne zejście, które sprawiało, że po takim spacerze miałem całe buty w błocie. To ma się zmienić już niebawem, na dniach rozstrzygnięty zostanie przetarg wybierający wykonawcę inwestycji.

      W ramach prac budowlanych ma się całkowicie zmienić zejście nad rzekę. Przede wszystkim utworzony zostanie ciąg pieszo-jezdny z kostki brukowej. Ponadto zejście będzie wyposażone w balustrady zrobione z drewna, ułatwi to schodzenie szczególnie osobom starszym. Do tej pory nie mogły one nawet myśleć o zejściu, które groziło upadkiem i potłuczeniami. Zadbano też o cały teren przybrzeżny, gdzie znajdzie się miejsce dla paleniska z kamieni oraz drewnianych ławek i śmietników. Całość oświetli lampa solarna umiejscowiona na wysokim słupie, która automatycznie będzie się włączała, gdy się ściemni. Interesujący będzie też pływający pomost, gdzie będzie można spokojnie pochodzić. W sumie będzie to odcinek o długości 25 metrów.

      Mam tylko nadzieję, że po odnowieniu to miejsce nie będzie zbiorowiskiem osób pod wpływem alkoholu. Inaczej będziemy mieli z nowej inwestycji tylko zniszczone ławki i zejścia nad wodę. Może pora pomyśleć o instalacji w tym miejscu monitoringu IP? Osobiście cieszę się bo to już kolejna dobra inwestycja miasta.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      środa, 04 kwietnia 2018 15:00
  • piątek, 30 marca 2018
    • Nowoczesne centrum zaopatrzenia Soloaris.

      To dobra informacja, gdyż z autobusów tej marki korzysta wiele miast w bliskim regionie. W Ostrołęce pojazdy firmy Solaris sprawują się od lat. Nowo otwarte Solaris Logistics Center mieści się w Jasinie pod Poznaniem i będzie zapewniało realizację dostaw części do silników i elementów jezdnych oraz usprawni proces realizacji wszelkich zamówień oraz podniesie poziom obsługi wymagających klientów.

      Na wybudowany kompleks składają się magazyn centralny i biuro obsługi klienta. Solaris Logistics Center od września 2017 zajmuje się dostawą części zapasowych do pojazdów oraz zaopatrzeniem serwisów i magazynów działających w wielu regionach w Polsce. Nowa inwestycja zastąpił poprzednie magazyny w Murowanej Goślinie a jest ustawiony przy drodze ekspresowej, w okolicach autostrady A2. Dzięki temu zupełnie ogranicza się czas dojazdu, zarówno do wielu terenów Polski, jak i do Europy. Jak pokazują eksperci czas transportu dzięki nowoczesnemu rozmieszczeniu centrum logistycznego zmniejszył się 6-krotnie. Powierzchnia magazynu to aż 6 tys. mkw., gdzie przetrzymywanych jest aż 25 tys. różnych części i akcesoriów. W ciągu jednego dnia Solaris Logistics Center opuszcza około 300 pakunków.

      Obiekt został wyposażony w wyższą niż dotychczas liczbę doków. Wszelkie części i wyposażenia do pojazdów znajdują się w jednym magazynie, co skraca czas podróżowania między halami w celu przewiezienia danego urządzenia. W związku z tymi udogodnieniami praca jest szczególnie wydajna, a proces realizacji sprzedaży jest monitorowany przez system zarządzający magazynem, co pozwala uzyskać bardzo dobrą dostępność części.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      piątek, 30 marca 2018 02:05
  • środa, 07 marca 2018
  • czwartek, 22 lutego 2018
    • Jaka dieta jest najlepsza dla zdrowia?

      Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna, warto jednak przyjrzeć się diecie będącej na pierwszy rzut oka nieco „hippie”. W końcu mówienie iż człowiek może żyć bez mięsa jest dla wielu osób co najmniej dziwne. Nie przekonują ich argumenty o polepszeniu własnego zdrowia, dobrym odżywieniu organizmu, a tym bardziej wpływie takiej formy odżywiania na stan naszej planety. Wszyscy wiemy, że należy jeść warzywa i owoce. Dania bezmięsne zaprezentowali niedawno uczniowie z technikum gastronomicznego w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica w Małkini Górnej w powiecie ostrowskim.

      Stoły pełne wegańskiego jedzenia zaprezentowano w czasie warsztatów EKO-LOGIKA prowadzonych przez Tomasza i Dorotę Rygiel. Żywność w takim wydaniu mogła zaskoczyć przybyłych na miejsce mieszkańców, na talerzach nie było przecież żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Wydarzenie pod hasłem „Sztuka roślinnego gotowania” to seria pięciu spotkań realizowanych w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, przy wsparciu środków unijnych. Degustacja jedzenia przygotowanego przez uczniów była podsumowaniem całego projektu, młodzież mogła też zaprezentować swoje umiejętności jakie nabyła wczasie trwania wspólnych spotkań. Co można było zjeść? Jak ostrowianin z krwi i kości nie mogłem nie spróbować nowości w postaci wegańskich falafeli, sałatek, pasztetów, wegańskiego bekonu, zupy z dyni, czy konfitury z bananów. Danie były niezwykle smakowite, a niektóre zaskakiwały swoim bogactwem i oszukiwały zmysły. Gdyby ktoś nie miał świadomości, że są to dania bezmięsne to mógłby się w części przypadków pomylić.

      Wiele osób obecnych na sali przekazywało, iż są na diecie wegańskiej ze względów moralnych i etycznych. Argumentowali to tak, iż nie chcą przyczyniać się swoją dietą do cierpienia zwierząt. Nasuwa się tu jednak pewna trudność w prowadzeniu takiej diety, chodzi o wszelkiego rodzaju spotkania rodzinne i uroczystości. Wiadomo, coraz więcej jest na świecie wegetarian, więc i na stołach zdarzają się potrawy tego typu. Gorzej jest w Polsce i w mniejszych miejscowościach takich jak Ostrów Mazowiecka, wiele osób kocha mięso i nie zrezygnuje z niego nawet patrząc na dużą liczbę plusów tej formy odżywiania. Podobnie z suto zastawionymi w mięso stołami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Jaka dieta jest najlepsza dla zdrowia?”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ostrowmazowiecka
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 lutego 2018 01:04

Tagi

Kanał informacyjny